Wszyscy się za mnie wyśmiewają i mam tego naprawdę dosyć. Nie rozumiem, co w tym dziwnego, że nie mam jeszcze prawa jazdy. Denerwują mnie te tajemnicze uśmieszki, takie niby przyjazne. A kiedy sekretarka słodko mnie informuje, że żona po mnie przyjechała to nie ukrywam ale krew mnie zalewa. Co jest? Czy wszyscy muszą mieć prawo jazdy? Uważam, że wystarczy mieć samochód. Dla mnie to nie problem, że wszędzie wozi mnie żona, no chyba,że akurat jest zajęta i nie może po mnie przyjechać. To też nie problem - jadę autobusem. Ostatnio żona też zaczęła mi przygadywać, że mógłbym sam jeździć, jest szkoła jazdy Wrocław i powinienem iść na kurs prawa jazdy. Ale mnie się nie chce po pierwsze, a po drugie trochę mi głupio, bo z tego co zauważyłem w kursach uczestniczy sama młodzież. Może poszukam jakiegoś kursu dla takiej starszej młodzieży? Ale na pewno nikomu o tym nie powiem, zwłaszcza zonie, będzie miała niespodziankę. Ale najbardziej chciałbym utrzeć nosa paru osobom w pracy. To się zdziwią jak zobaczą mnie za kierownicą!
